No sBlock: TELL_FRIEND_LINK in file: templates/container.tpl
Klasyczny motocykl dla mężczyzn z klasą - Royal Enfield Motocykl klasyczny
Wizyt
Dzisiaj: 49Wszystkie: 2457
Reklama

 

Jacek

                      


                     RE moich znajomych


History of Royal Enfield

ENFIELD RIDERS FILM

Klasyczny motocykl dla mężczyzn z klasą

Tomasz Sałek (2004)

Taki slogan reklamowy widnieje przy zdjęciach motocykli Royal Enfield, które od czterech lat sprzedawane są również w Polsce. Jest to motocykl klasyczny to nie ulega wątpliwości. Wystarczy popatrzeć na zdjęcie a jeszcze lepiej na oryginał.

 

Przyjemnością jest posłuchać silnika a radością przejechać się tym, jak niektórzy twierdzą, zabytkiem. Przyznam, że trzy lata temu gdy zaproponowano mi test Enfielda, nie byłem bardzo szczęśliwy. Właśnie skończyłem ujeżdżanie nowego Triumpha....konsternacja, zakłopotanie. Motocykl sprowadzony z lawety wyglądał bardzo ładnie, ale w myślach rodziła się wątpliwość jak to jeździ, przecież to jest z Indii. Po uruchomieniu silnika usłyszałem swoją ukochaną BSA Gold Star z lat 60-tych. Serce zabiło mocniej. Siadłem i pojechałem. Ku swemu wielkiemu zaskoczeniu motocykl okazał się być bardzo poręczny. Prowadził się wyśmienicie tak po szosie jak i po polnych drogach. Uniwersalny pojazd dla spokojnego turysty. Szybkość maksymalna nie zwala z nóg bo można tym jechać tylko 130 km/h ale przyspieszenia ma jak japończyk klasy 500ccm. Trójka jest biegiem uniwersalnym od 20 km/h do 90 km/h motocykl na tym biegu przyspiesza płynnie bez szarpania silnika. Po przekroczeniu 40 km/h na trójce przyspieszenie jest bardzo dobre. Motocykl ucieka z pod siedzenia. Wysoki moment obrotowy występuje w szerokim zakresie obrotów silnika co pozwala przejeżdżać bezdroża na wolnych obrotach silnika. Mocy nigdy nie jest zbyt mało. Założenie wózka bocznego nie wymaga zmiany przełożeń. W Indiach motocykl ten jest oferowany także z przyczepką (i to różnego typu i wielkości). Wysoki moment obrotowy pozwala na założenie większej zębatki zdawczej aby na motocyklu bez wózka bocznego uzyskiwać większe szybkości niż w przygotowaniu fabrycznym. Po pierwszych testach polubiłem ten motocykl. Tym bardziej, że spala 3 litry na 100km.

 

     Motocykle Royal Enfield powstały i przez wiele lat były produkowane w Anglii. Firma w swej wieloletniej tradycji miała kilka bardzo udanych i niezwykle trwałych motocykli. W konkurencji z rodzimymi markami BSA, Triumph, Matchless, Norton, AJS czy Ariel nie pozostawała w tyle, a słowo royal - królewski, mobilizowało do konstruowania i produkowania bardzo dobrych i trwałych motocykli. Hindusi poszukując dobrego motocykla dla wojska i policji przeprowadzili test wielu marek. Nie wszyscy wiedzą, że w konkurencji brał udział także polski Junak i odpadł głównie z powodu małej trwałości zawieszenia i bardziej skomplikowanej obsługi, w porównaniu z Royalem. Hindusi poszukiwali motocykla bardzo trwałego, niezawodnego w każdych warunkach pogodowych i terenowych oraz prostego w obsłudze. Wygrał Royal. Firma została przeniesiona do Indii - tam właśnie produkowany jest Enfield 350ccm i 500ccm. Obydwa modele mają nazwę Bullet - pocisk. Do Polski sprowadzany jest tylko model 500ccm. Jest to typowa i tradycyjna konstrukcja angielska wyposażona w długoskokowy jednocylindrowy silnik. Moc silnika została obniżona przez zmniejszenie stopnia sprężania do 6,5:1 i wynosi 22 KM przy 5400obr/min. Niski stopień sprężania umożliwia użytkowanie motocykla na bardzo podłym paliwie. O Royalu mówi się, że jeśli do zbiornika nalano cieczy o liczbie oktanowej troszkę większej niż ma płyn do płukania gardła to motocykl bez protestów będzie jechał. Na bezdrożach Pakistanu czy Indii to wielka zaleta. W zeszłym roku zjechała do mnie ekipa motocyklistów, którzy wybrali się na wyprawę z Indii do Anglii. Miałem zrobić pierwszy przegląd motocykli po przeglądzie w Indiach.

 

      Aby zobaczyć motocykl należało najpierw zdjąć bagaże. Na każdym motocyklu było ok. 300 kg. Następnie zmyć błoto z Kazachstanu. Panowie beztrosko poinformowali mnie, że mam na przegląd tylko jedną noc bo mają terminy i muszą zameldować się w Londynie o oznaczonej godzinie w danym, a nie innym dniu. Byłem przekonany, że motocykle są totalnie zdemolowane i dalsza jazda jest pod znakiem zapytania. Okazało się, że należało wymienić łożyska w tylnych kołach, łańcuchy, oleje i wyregulować sprzęgła. Oczywiście uzupełnić szprychy i wymienić tłumiki bo były dokładnie pogięte na kamienistych drogach Pakistanu. Nie mogłem wyjść z podziwu nad trwałością tych motocykli. Moje zdumienie było jeszcze większe gdy zobaczyłem jak pojazdy są obsługiwane przez jadących nimi kierowców. Poprosiłem, aby po przeglądzie motocykl został sprawdzony przez jego użytkownika. Silnik odpalony, kierowca siada, wciska sprzęgło i z siłą minimum 50 kg (sądząc po zamaszystym ruchu i odgłosie) kopie w dźwignię zmiany biegów. Ostra przegazówka i strzał sprzęgłem. 300 kg bagażu i 80 kg Hindusa nie pozwoliły Royalowi odlecieć ale przypalenie gumy było. Spytałem czemu obsługa motocykla turystycznego z wielkim bagażem wygląda tak sportowo, byli zdziwieni o co mi chodzi - tak się przecież jeździ. Motocykle wytrzymały i jak wiem z wysyłanych do mnie kartek z trasy dojechały na oznaczoną godzinę do Londynu.

      Gdy wolontariusze występujący pod opieką National Geographic pojechali na swych Royalach poczytałem trochę o Indiach i ku swemu zaskoczeniu dowiedziałem się, że metalurgia indyjska jest jedną z najlepszych na świecie. Teraz już wierzę, że ich motocykle mają do naprawy głównej przebieg ponad 200tys. km. Prostota konstrukcji, doskonałe materiały i piękny klasyczny wygląd są powodem, dla którego ten motocykl sprzedaje się bardzo dobrze. Największym zainteresowaniem cieszy się w zach. Europie i USA. Jest to po Harley`u najczęściej przerabiany i tuningowany motocykl. Zwiększenie mocy silnika jest bardzo proste nawet w przydomowym warsztacie. Pełny zestaw tanich części usprawniających silnik jest dostępny u każdego dealera. Motocykle przerabiane są na terenowe- Scrambler i tzw. kawiarniane wyścigówki - Clubman. Takie motocykle biorą udział w licznych zawodach "motocykli klasycznych". Royal Enfield posiada jeden z największych po Harley`u międzynarodowy klub posiadaczy tych motocykli.

     Wszystkie motocykle wyposażone są w taki sam silnik a różnią się w zasadzie wykończeniem. Ceny wahają się od 14.500zl do 18.500zł w zależności od wyposażenia.

     Warto a właściwie należy dodać, że wszystkie części są dostępne w Polsce a ich ceny konkurują z częściami do Jawy czy MZ. O innych markach nie wspominam bo rozpiętość cen na korzyść Royala jest olbrzymia. Części są bo nikt ich nie kupuje. W tych motocyklach nic się nie psuje. Przy bardzo energicznej eksploatacji okazuje się, że łańcuch napędowy jest najsłabszą stroną tego pojazdu, aby tego doświadczyć trzeba jednak przejechać sporo kilometrów terenowych dróg lub ruszać z przypalaniem gumy.

 

     A na koniec kilka słów o mężczyznach z klasą, tych ze sloganu reklamowego Royala. Wielu posiadaczy tego motocykla odwiedza mnie w warsztacie z prośbą o "zerknięcie" na ich pojazd. Po zerknięciu zwykle gawędzimy bo jest o czym, są to ludzie o ustalonym już statusie społecznym, materialnym i intelektualnym. Zawsze pytam: czemu Royal? Odpowiedzi są różne:" To pierwszy motocykl przy którym mam czyste ręce". "Jak jeździłem OOO, a potem XXX to moje dziewczyny w pracy mówiły, że szefowi odwaliło, jak jeżdżę Royalem to mówią, że szef odmłodniał i jak zwykle ma klasę."